Wakacyjny Seks – najdziwniejsze miejsca.

Lato, słońce, plaża. Chwila wytchnienia od miejskiego zgiełku i napiętej atmosfery biur. Pora wypocząć! poczuć zew wolności!

Pierwszy moment to euforia, czas wydaje się nieograniczony, czujemy przyjemne podekscytowanie. Wyobraźnia pracuje, dochodzi do tego chęć zrobienia czegoś spontanicznego i szalonego we dwoje.

Nie ważne czy na wakacje wybraliśmy się z naszą drugą połówką czy na wyjeździe dopiero kogoś poznaliśmy, prędzej czy później nadejdzie impuls:

TU i TERAZ!

Zaczynamy listę najbardziej nietuzinkowych miejsc do kochania się podczas wakacji.

honeymoonbeach-main_Full

Toaleta w samolocie.

Tak zwany “Mile High Club”, czyli ekskluzywny klub dla śmiałków chcących dokonać miłosnego podboju milę nad ziemią. Porozumiewawcze mrugnięcie i oboje znikacie aby doznać uniesienia już i tak będąc wysoko. Są jednak minusy takiego przedsięwzięcia – ścisk, inni pasażerowie dobijający się do drzwi i ryzyko zatrzymania przez obsługę lub policję na lotnisku.

Hotelowy basen/akwapark

Woda ma w sobie coś zmysłowego. I te opalone ciała w kostiumach kąpielowych. Ponadto złudne uczucie bycia zakrytym, gdy stoimy po pas w wodzie. Kiedy pływamy i unosimy się na jej tafli, pozycje który kiedyś były dla nas nieosiągalne stają w zasięgu ręki. Prawie nie możesz się oprzeć wizji jaką roztacza przed tobą wyobraźnia. I nie musisz! O ile nie jest to publiczny basen albo akwapark. Wtedy możesz się narazić na coś więcej niż pytające spojrzenia. Jeśli jednak masz własny basen (nawet nadmuchiwany basenik w swoim własnym ogrodzie) lub wystarczająco dużą wannę (swoją lub hotelową) to hulaj dusza!

Łódka

Trzymając się motywów marinistycznych, jest coś kojącego w kołysaniu łodzi. Wy też możecie dodać coś do tego kołysania, tylko uważajcie żeby się nie wywrócić. Podpowiem – gondola to zły pomysł.

Restauracja

Kolacja przy świecach,nastrojowa muzyka, wy oboje przy małym stoliku z prowokująca długim obrusem… Aż kusi by się na chwilkę pod nim schować i zapomnieć. Na rachunek przyjdzie czas później. Przecież nikt tu nas nie zna! Z tymże, monitoring stał się normą w każdej szanującej się restauracji.

Winda

I to nie w naszym nudnym biurowcu czy bloku, ale w hotelu. Wysokość, ruch i a lustrzana ściana za wami… Ok, tylko pamiętajcie o czujnym oku kamery i nagłym przestoju między piętrami.

Dach

Nie ważne czy to wielka metropolia, czy urokliwe zabytkowe miasteczko. Powiew wiatru i widok gwiazd to czysty afrodyzjak. Zadbajcie jednak żeby “wasz” dach był najwyższym punktem w okolicy, aby uniknąć ciekawskich.

Namiot

Tak, tak! Namiot (o ile jest nasz) to świetny pomysł. Dyskrecja, a przy tum uczucie bycia na łonie natury, to zdecydowany plus. Pamiętajmy jednak, że pola namiotowe też mają obowiązujące godziny ciszy.

Plaża

Igraszki za parawanem to wyzwanie w ciągu dnia, ale nocą, gdy nikt nas nie widzi a fale tak tęskno biją o brzeg… Czemu nie?

Park Rozrywki

NIE! Lunapark czy Disneyland to miejsca dla całej rodziny, w tym dzieci. Już lepiej szalejcie w balonie, albo budce telefonicznej.

Pociąg

Pomijając dowcipy o naszej kolei, przedział czy toaleta są ryzykownymi miejscówkami. O ile nie zarezerwowaliśmy sobie przedziału z noclegiem na kursie międzynarodowym, zapomnijmy.

Zabytek

Koloseum, Stonehenge, Wieża Eiffel, to nic nowego że pary chcą “odcisnąć” swoje piętno na jakimś zabytku kultury. Zamki, monumenty, ruiny, jest coś w miejscach gdzie skumulowało się tyle historii. Są tam również inni turyści… i ich aparaty cyfrowe.

Pokój Hotelowy

Nuda. Ale to nie my musimy potem posprzątać! Komfortowe łóżko, świeża pościel, piękny widok za oknem, żadnych dzieci, psa ani rodziny. To my jesteśmy gośćmi, więc… Rozgośćmy się!

Wakacje w pełni, słoneczko przypieka. Kwaśna Landrynka życzy wam dużo wypoczynku i jeszcze więcej czułości.